Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czeskie krymi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czeskie krymi. Pokaż wszystkie posty
#15 Mężczyna na dnie - Iva Procházková

#15 Mężczyna na dnie - Iva Procházková


Mężczyna na dnie - Iva Procházková - czy warto przeczytać?

"To nie był przypadek. Przypadki nie istnieją. Jest tylko los".

Co łączy astropsychologię, hortensję, upadek ze schodów i Salmę Hayek? 
Bardzo dobry czeski kryminał. To moje drugie spotkanie z czeską literaturą i znowu udane. 
Na dnie jeziora w kamieniołomie zostają znalezione zwłoki mężczyzny - samobójstwo?
Czy ktoś mu pomógł? Kim był mężczyzna i co się stało, że skończył na dnie? No właśnie! Na dnie. Dodatkowo poznajemy rodzinę, która przetrwała rodzinną tragedię i codziennie uczy się wspólnego życia na nowo.


"Nie można dać się szantażować przeszłości. Wspomnienia prawie zawsze są troską. Retuszują rzeczywistość, zalewają duszę sentymentami. Osłabiają wolę".

Zespół prowadzący sprawę jest niezwykle sympatyczny i zróżnicowany. Nie boi się podejmować niespecyficznych metod, nie zamyka się wszelkie niekonwencjonalne procedury śledcze - nawet te wywołujące uśmiech i powątpiewanie w zdrowie psychiczne śledczych. Nie ma tutaj rozwiązania sprawy rodem kapelusza magika - do wszystkiego dochodzimy ciężkim i żmudnym śledztwem. A prowadzący śledztwo to prawdziwy poliglota.

"Kto bierze sprawiedliwość we własne ręce, musi liczyć się z karą".

Labirynt wiedzie przez mroczne ścieżki życia ofiary, jest przytłaczająco i ponuro, ale...
Ale jest to zrównoważone humorystycznymi dialogami zespołu. Ze zbieranego materiału dowodowego wyciągamy wnioski wraz z Podinspektorem Mariánem Holiną i jego partnerem Divišem. Ciężko jest wspomnieć coś o fabule nie zdradzając żadnego z wątków - bo w tym śledztwie wszystko ma znaczenie. 


"Nie da się oddzielić zbrodni od kary. Stanowią naturalną symetrię".

Choć dość szybko wiedziałam - kto - w niczym to nie umniejszało fabule, której zgłębianie było czystą przyjemnością. Czesi potrafią zbudować historię na wielu płaszczyznach, wykreować wielowarstwowe interesujące postaci o których się nie zapomina. Mimo że śledztwo jest skończone - autorka pozostawia nas z własnymi myślami nad odwiecznym dylematem moralnym, czy zbrodnia może być uzasadniona? Polecam wszędzie i każdemu - 7/10.


"Życie nie jest tym, co planujemy, tylko tym, czym jest.
Starą golarką ze zużytym ostrzem".

 
Wydawnictwo: AFERA


Data wydania: 24 maja 2016

Liczba stron: 416

Kategoria: thriller, sensacja, kryminał

Tłumaczenie: Julia Różewicz

#11 Przedawnienie - Jiří Březina

#11 Przedawnienie - Jiří Březina

Przedawnienie - Jiří Březina - czy warto przeczytać?

"W każdym z nas kryje się zwyrodnialec. 
Pytanie, czy potrafimy utrzymać go na łańcuchu."

Śledczy Tomáš Volf  został zesłany do archiwum, gdzie "odkurza" stare akta. Odnajduje dwie nierozwiązane sprawy z 1991 roku, w których stwierdza braki w materiale dowodowym. Do tego ostatnią osobą, która wypożyczała akta z archiwum jest Ondřej Novotný - kiedyś zwykły policjant - dziś kandydat na ministra spraw wewnętrznych. Tomáš jak prawdziwy dobry "pies" czuje, że ta sprawa może mu pomóc wrócić do gry, więc wsiada w pociąg i jedzie do polityka, aby poznać jego wersję wydarzeń.
Całą historię opowiada Ondřej Novotný.

"Tak to już jest, z czasem człowiek nabiera dystansu, zapomina o strachu i niedogodnościach, aż w końcu tworzy własną wyidealizowaną wersję przeszłości. Po dwudziestu latach nawet najbardziej przykre wspomnienia tracą ostrość, kontury nabierają łagodności, wszystkie obrazy są opromienione radosnymi przebłyskami utraconej młodości. Ale to tylko iluzja."

W Pasečkach, w krótkim czasie dochodzi do dwóch morderstw. W pierwszym przypadku na początku domniemano samobójstwo (powieszenie) - w drugim już nie było wątpliwości - śmiertelne rany zostały zadane nożem. 
Praktyki mafijne, piękna kobieta, historia z czasów wysiedleń Niemców z czeskich terenów, piękno przyrody, tajemnice mieszkańców - wszystko to tworzy historię, której nie chce się odłożyć.

Jest to jeden z lepszych kryminałów jakie czytałam. Nie ma tutaj morderców wyskakujących co chwila z szafy, ani wymyślnych trupów, których trzeba poskładać do identyfikacji. Akcja nie jest rozpędzona jak rollercoaster. Nie ma skandynawskiej mrocznej atmosfery, ale jest historia, którą się nie tylko czyta, ale w której się uczestniczy. Autor ma niebywały dar do opisów, które mimo że oszczędne, to tworzą niemal żyjący obraz.
Czuć papierosowy dym, który uniemożliwia wzięcie pełnego oddechu, unoszący się zapach piwa i promienie słońca wychylające się zza drzew w w szumawskich Pasečkach. 


"Wjechaliśmy do płytkiej doliny, otoczonej ze wszystkich stron wysokimi świerkami. Niebo nad naszymi głowami było jak wielka, czarna pokrywa, która w każdej chwili może zamknąć się na amen. W okolicy stało parę domów, nawleczonych na wstążkę strumienia."

Bardzo lubię, kiedy historia ma swoje początki - umocowanie w historii - prawdziwej historii. Tutaj mamy wspomnienia powojennych wysiedleń Niemców, autor opisał te wydarzenia, choć też oszczędnie, z perspektywy Niemców.

"Niemcy wypędzali i mordowali Czechów i Żydów, potem karta się odwróciła. Tamte czasy wyzwalały w ludziach najgorsze instynkty."

Książka jest krótka - 280 stron. Rozdziały są krótkie, zawierają opowieść polityka, wraz z wtrąceniami z rzeczywistości - czyta się szybko i z dużym zainteresowaniem.

Nie domyśliłam się rozwiązania sprawy, a to już plasuje tę powieść na mojej liście dość wysoko. 
"Przedawnienie" jest częścią serii: "Czeskie Krymi" wydawanej przez Wydawnictwo Afera. Jak tak Czesi piszą wszystkie kryminały to ja chcę więcej. 

7/10.


"Ludzie na początku tworzą sobie pewien obraz rzeczywistości i nie lubią się z nim rozstawać. Jeśli zachowujesz się zgodnie z ich wyobrażeniami, biorą to za dobrą monetę. Kiedy zrobisz coś, co podważa ich przekonania, podświadomie  próbują dowieść, że się mylą."



Wydawnictwo: AFERA

Data wydania: 10 maja 2018

Liczba stron: 280


Kategoria: thriller, sensacja, kryminał

Tłumaczenie: Agata Wróbel



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...