Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słowianie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słowianie. Pokaż wszystkie posty
#67 Żertwa - Anna Sokalska

#67 Żertwa - Anna Sokalska

#105 Żertwa - Anna Sokalska  - recenzja - czy warto przeczytać?
Po świetnej "Wiedźmie" przyszedł czas na drugą część z cyklu "Opowieści z Wieloświata" Anny Sokalskiej.
Czym jest żertwa? Najprościej mówiąc to ofiara złożona przez żercę - pogańskiego kapłana, na rzecz bóstwa. Nieźle się zapowiada prawda? 

Tę powieść rozpoczyna odnalezienie wisielca, którego sznur gdzieś się zapodział. Główną bohaterką jest Anastazja Omyk, krupierka, która ma nietypowe jak na współcześnie żyjącą miłośniczkę matematyki - hobby, a mianowicie interesuje się ona wierzeniami słowiańskimi i twierdzi, że jest wołchwem Welesa... Panna Omyk będzie pomagać prokurator Dębskiej i komisarzowi Majce - w toczącym się kryminalnym śledztwie dotyczącym wisielca i nie tylko jego :) We Wrocławiu w tym czasie spotkamy bez problemu wąpierza - chyba jedynego spośród słowiańskich biesów, którego naprawdę bym się bała :), wilkodłaka, który tropi łapiducha oraz dwa czorty Borutę i Rokitę. Pojawią się też zmory i Baba Jaga po rebrandingu. Tak ten humor, który mnie zachwycił w "Wiedźmie" jest też tutaj, jednak w mniejszym wymiarze.

Podobnie jak we "Wiedźmie" każda z postaci, mimo że działa w jakiejś z drużyn chce coś zyskać dla siebie. Ale to chyba jedyne podobieństwo. "Żertwa" to nietypowa powieść nie tylko z uwagi na mitycznych bohaterów przechadzających się po wrocławskich ulicach. Autorka bawi się formą. Nie zdarzyło mi się nigdy czytać książki, w której autor zastosował wszystkie dostępne formy narracji, włączając do prozy - wiersz! Bardzo mi się ten zabieg podobał! Lubię kiedy autor wykorzystuje różne możliwości jakie daje nasz piękny język.
Przygotujcie się również na czytanie protokołu z policyjnego przesłuchania i ciekawego wywiadu.
Każdy kto był zawiedziony zbyt małą ilością mitologii słowiańskiej w "Wiedźmie" tutaj będzie zadowolony. "Żertwa" obfituje w postaci ze starej wiary, ale nie martwcie się jeżeli nie wiecie czym dany bies czy bóstwo jest - autorka wszystko w bardzo plastyczny, prosty sposób wytłumaczy i przybliży również historię powołania ich do istnienia. Będziemy również obserwatorami pewnej przemiany w istotę nadprzyrodzoną, która wiele o nas - jako ludziach - mówi. O naszych pragnieniach i tym, co głęboko w sobie ukrywamy.

"Wszyscy pragną nieśmiertelności, dopóki jej nie otrzymają.
Ludzie zawsze pożądają tego, czego nie mają - życia, gdy umierają, i śmierci,
gdy żyją".

"Żertwę" i "Wiedźmę" można czytać w dowolnej kolejności - wiążą się jednak w niewielkim stopniu. Oś czasu w drugiej części "Opowieści z Wieloświata" jest umiejscowiona przed wydarzeniami mającymi miejsce w "Wiedźmie".

Styl, którym operuje Anna Sokalska jest bardzo lekki i przyjemny, mimo że mrok w "Żertwie" bez wątpienia jest na pierwszym planie. Autorka zabrała nas w świat fantastyki, z którego wyjdziemy bogatsi o wiedzę na temat mitologii słowiańskiej, ale i zręcznie zakamuflowała rozważania na temat życia. Przeczytamy o tym jak dar, który powinien ratować życie, staje się przekleństwem. Jak piętno inności, zmusza do udawania kogoś innego - byleby nie wystawiać się na publiczny ostracyzm. Bo przecież nie od dziś boimy się tego czego nie znamy i nie rozumiemy. Jak to wspomniane przeze mnie niezrozumienie, czy też błędne zinterpretowanie czyichś intencji może łatwo doprowadzić do tragedii.

Nie wiem czy biesy - demony tak naprawdę nie istniały? Czy to faktycznie tylko wytwór wyobraźni? Sadzę, że istnieją. Tylko w trochę innej formie niż w mitycznych podaniach. To my sami powołujemy je do życia - swoim wysuwaniem osądów i krzywdą, którą nimi wyrządzamy. Zło w próżni nie powstaje. 
Bardzo lubię historie, z których można się nie tylko wiele nauczyć, ale i interpretować je na szereg różnych sposobów. Czekam na "Kuglarza", którego oddech już czuję na plecach!
8/10.


"Nasze lęki, obsesje i pragnienia stają się naszymi więzieniami.
Tylko spoglądając w głąb siebie i mierząc się z własnymi cieniami,
możemy stać się prawdziwie wolni".


Za swój egzemplarz dziękuję wydawnictwu Lira.


Wydawnictwo: Lira
Data wydania: 12. czerwca 2019
Liczba stron: 352
Kategoria:fantastyka, fantasy, science fiction
#63 Wiedźma - Anna Sokalska

#63 Wiedźma - Anna Sokalska


#101 Wiedźma - Anna Sokalska  - recenzja - czy warto przeczytać?

Od jakiegoś czasu interesuję się mitologią słowiańską, na tyle ile pozwala mi czas - na zasadzie dziś wiem więcej niż wczoraj. Nasza kultura, tradycje, zwyczaje, przysłowia mają w tych starych wierzeniach swoje korzenie i bardzo smutny jest fakt, że tak niewiele o niej wiemy. To niesamowita kopalnia fantastycznych wyobrażeń i nieograniczone spektrum tworzenia światów i historii dla malarzy, rysowników, grafików ale i pisarzy - przede wszystkim. 

Kiedy sięgałam po "Wiedźmę" Anny Sokalskiej nie wiedziałam tak naprawdę czego się spodziewać, nie miałam z góry wyśrubowanych oczekiwań. Liczyłam po prostu na dobrą historię napisaną w oparciu o wierzenia słowiańskie, a nie przedstawienie mi książki na wzór "Pocztu królów i książąt polskich" z tym, że pełnym istot nadprzyrodzonych.
Taką też lekturę mam już dziś za sobą.

Jasna - czyli tytułowa wiedźma, budzi się z 500-letniego snu. Trafia do współczesnego Wrocławia. W tym samym czasie w okolicach miejsca dawnego słowiańskiego kultu, otwiera się przejście między światem żywych, a światem przejściowym - coś na kształt znanego nam czyśćca. Nadprzyrodzone istoty spacerują między żywymi - powracając do form, jakie reprezentowali przed śmiercią. Nasza Jasna jest kompletnie zdezorientowana. Nic nie rozumie z otaczającego ją świata. Myśli, że wyrzucone w lesie śmieci to jakieś dary dla nieznanych jej bóstw, a język którym się posługuje powoduje wiele komicznych sytuacji. Przypomniało mi to trochę fabułę francuskiej komedii "Goście, goście" z 1993 roku z Jean-em Reno w roli głównej.
Losy wiedźmy łączą się ze zmorą Niną, aniołem śmierci zwanym Szarakiem i człowiekiem Dawidem, który też posiada pewne nadprzyrodzone moce. Tworzą dziwną drużynę, która próbuje - pokrótce mówiąc - ratować nasz świat przed całkowitym przeniknięciem do niego pozostałych stworów, które niekoniecznie mają dobre zamiary.
Każda z postaci w tej powieści ma też swój własny cel, który chce zrealizować przede wszystkim.
Nie dajcie się jednak zwieść, że ktokolwiek z nich jest kryształowo czysty w swoich poczynaniach.

"Czas, najsurowsze z bóstw, nieugięcie parł do przodu, nie oglądając  się na niczyje wołanie, przysięgi ani łzy".

Anna Sokalska w ciekawy sposób czerpie ze słowiańskich legend i podań tworząc kolorowy i dość zabawny - jak się może wydawać na początku - świat. Autorka w bardzo prosty i krótki sposób tłumaczy również zadania niektórych z Istot Wyższych pochodzących ze słowiańskiego panteonu, czy miejsc związanych z wędrówką naszej duszy.
Wszystkie stworzone przez nią postaci są niezwykle wielowarstwowe, tu nikt nie jest po prostu dobry, albo zły. Język jest prosty, łatwy w odbiorze i niesamowicie lekko płynie się przez fabułę - myślę, że nie skłamię jeżeli stwierdzę, że można tę książkę przeczytać "na raz". 

"- Ludzie rodzą się niedoskonali i niedoskonali umierają - powiedział kojąco Szarak. W tej niedoskonałości Stwórca ukrył piękno."

To moje drugie spotkanie z książka z gatunku urban fantasy - jednak tym razem niezwykle udane. Autorce udało się odciąć mnie całkowicie od rzeczywistości.
Powiedziałabym nawet, że trochę mnie odmłodziła i poprowadziła przez wykreowane przez nią uniwersum z nieschodzącym z mojej twarzy uśmiechem. Jednak to nie jest komedia! Pisarka porusza tu wiele trudnych tematów - żałoby po śmierci bliskich, nieumiejętności radzenia sobie z emocjami, które są przecież częścią nas i bez nich nie bylibyśmy ludźmi, a mimo to zdarza się nam ich wstydzić i je tłumić.
Pojawia się wiele aspektów niedoceniania przez nas życia, jako daru i naszej nieumiejętności uczenia się na błędach.
Jest tu wiele postaci, wiele wątków, które z pozoru nie powinny do siebie pasować, a tymczasem tworzą kompletnie nieszablonową opowieść.
Dlatego też bardzo się cieszę, że leży przede mną kolejna część z cyklu "Opowieści z Wieloświata" - "Żertwa", którą już pozwoliłam sobie zacząć i równie szybko przepaść w fabule.
7/10.
#101 Wiedźma - Anna Sokalska  - recenzja - czy warto przeczytać?


Za swój egzemplarz dziękuję wydawnictwu Lira.


Wydawnictwo: Lira

Data wydania: 6. lutego 2019
Liczba stron: 416
Kategoria:
fantastyka, fantasy, science fiction
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...