Las, pole, dwa sobole - Joanna Stoga

Niech Was nie zwiedzie kawa stojąca na zdjęciu, niech Was nie zwiedzie niewielki format i skromna objętość debiutanckiej książki Joanny Stogi „Las, pole, dwa sobole”, będącej zbiorem krótkich form literackich. Niech Was nie zwiedzie, jak zwiodło mnie.
Kawa wystygła, a ja się zastanawiałam nad zdaniami, które przeczytałam. Nad tym jak są nastrojowe, liryczne wręcz, będąc jednocześnie oszczędnym zapisem migawek życia w szczególnych okolicznościach.

Las, pole, dwa sobole - Joanna Stoga Las, pole, dwa sobole - Joanna Stoga

„Las, pole, dwa sobole” to zbiór krótkich opowieści, które można czytać osobno, smakując zdania i poddając się rytmowi lub też przeczytać je jako spójną historię matki i córki, z których jedna umiera. Ta, która zostaje musi zmierzyć się z obowiązkami i zalewającym ją strumieniem wspomnień.

Joanna Stoga, jak podaje okładkowy opis, jest z zawodu i pasji fotografką, absolwentką Europejskiej Akademii Fotografii w Warszawie i czuć to w sposobie w jaki opisuje wyimki z codzienności. Skupia się na szczegółach, które gdyby nie kontekst nie byłby tak bardzo wymowne, tak bardzo przejmujące.

„Kontener przełyka wszystko bez wyjątku - sukienki w kwiaty, kremowy sweter, który ona tak lubiła, garsonki na ważniejsze okazje, czarny płaszcz na pogrzeb, a tych ostatnio było coraz więcej, i dres na działkę”.

Kiedy odchodzimy, ktoś kto zostaje w pierwszej kolejności musi zająć się sprawami pogrzebu, ciałem, które po nas zostało, jakbyśmy jako świadomość zostali wymazani wraz z ostatnim oddechem.
Wszyscy, którzy w tych sprawach porządkujących pomagają skupiają się na usprawnieniu procesu: wpisy, zapisy, literki, cyferki, a gdzie w tym ta nasza dusza? Wspomnienia?
Gdzie potwierdzenie tego kim byliśmy? Bo przecież byliśmy?

„Dla innych ciało to problem, którego trzeba się pozbyć. Spalić, zakopać, odsunąć od siebie na bezpieczną odległość. Nie będą nad nim debatować, zastanawiać się, w co je ubrać, jak uczesać włosy i czy dobrać odpowiednią biżuterię”.

Las czy pole z wiekiem albo postępującą chorobą stają się czymś innym. Zieleń, nadzieja i życie ustępują miejsca dla bólu i szarości, a bezgraniczne pola stają się ostatnimi i ograniczonymi prostokątami.
To opowieść o czasie, który jedynie wydaje się nam nieskończony.
O pamięci, która ożywa i nagle zaczyna zalewać tego, który wspomina.
Widzi wtedy momenty, które dopiero poprzez czyjąś śmierć nabierają głębokiego znaczenia i bolą, bo choć nas ukształtowały, to wtedy były niedocenioną chwilą.
To również opowieść o samotności, bo każdy jej doświadcza, a najbardziej wtedy kiedy darowany czas się kończy.

„Jestem kolekcjonerką samotności. Wyszukuję jej odmiany pośród napotkanych ludzi. Przyglądam się im, porównuję objawy, a potem staram się je przyszpilić, niczym motyla w gablotce, jedynym określeniem, które najlepiej odda ich charakter”.

Sposób w jaki Joanna Stoga pisze jest emocjonalno-niepokojący. Wszystkie opisywane przez nią zdarzenia znamy doskonale, może nie wszyscy z perspektywy pierwszoosobowej narracji, ale na pewno z pozycji obserwatora.
Będziemy odczuwać dyskomfort podczas czytania, bo to co widzimy i jak siebie samych w tym dostrzegamy jest prawdą. Człowiek wraz ze śmiercią nie odchodzi, ale łatwiej i prościej jest zamknąć ten wspomniany kontener i iść dalej.

Jak widzicie nie jest to łatwa i lekka opowieść do kawy, ale pozostawia w nas osad. Zderzamy się z czyjąś wrażliwością i konfrontujemy ją ze swoją, a i o to przecież w czytaniu chodzi.

Las, pole, dwa sobole - Joanna Stoga

 

Wydawnictwo: SEQOJA
Data wydania: 26 sierpnia 2020
Liczba stron: 96
Kategoria: literatura piękna

1 komentarz:

  1. Jestem bardzo ciekawa tej książki. Zaintrygowałaś mnie swoją recenzją. 😊

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...