Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paulina kuzawińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą paulina kuzawińska. Pokaż wszystkie posty
#165 Dama ze szmaragdami - Paulina Kuzawińska

#165 Dama ze szmaragdami - Paulina Kuzawińska

#165 Dama ze szmaragdami - Paulina Kuzawińska
"Dama ze szmaragdami" to kolejny tom przygód młodej arystokratki Madeline Hyde, która tym razem ma za zadanie rozwiązać sprawę tajemniczej śmierci swojej przyjaciółki - Claire Evans.
Madeline przybywa do Dworu pod Cisami (prawie dwa lata po wydarzeniach, które miały miejsce na Wzgórzu Mgieł), by uczestniczyć, poniekąd, w przygotowaniach do ślubu Claire
Evans i Dereka Vernidera.
Claire, która  pozuje do obrazu (tradycji rodziny Verinderów) z dnia na dzień czuje się coraz słabsza, aż w końcu... umiera... Jej śmierci towarzyszy burza, odnalezienie tajemniczej czaszki i powstanie tematu klątwy, a sama Madeline cudem unika śmierci.
Narzeczony, dopiero co zmarłej, panny Evans ma brata Dextera i siostrę Alice.
W domu rodu Verniderów panuje gęsta atmosfera, stosunki między najbliższymi są bardzo napięte.
Alice ma potrzebę ciągłej rywalizacji, a Dexter - jako niepełnosprawny - ma żal do rodziny, m. in. za nierówne traktowanie rodzeństwa.
W domu przebywa również malarz, kiedyś bardzo sławny, dziś schorowany i niestroniący od alkoholu -
Monsieur Dubois.
Wszystkim zawiaduje matka rodzeństwa.
Droga do prawdy będzie wybrukowana rodzinnymi tajemnicami, przemilczeniami i zdradami wszelakiej maści. 

"Są chwile, kiedy dostrzegamy nagle intensywniej niż kiedykolwiek mnóstwo faktów, mnóstwo otaczających nas, pozornie nieistotnych szczegółów. Jak gdyby zdruzgotany umysł chwytał się okruchów rozpadającej się rzeczywistości, żeby przykryć nimi prawdę o sobie samym".

Mogłoby się wydawać, że jest to po prostu kryminał w stylu retro, jednak dla mnie jest to powieść, której zdecydowanie bliżej do literatury pięknej.
Sama zagadka kryminalna nie jest specjalnie trudna do rozwiązania i nie miała ona dla mnie aż takiego znaczenia. Choć gdyby ją mocniej poplątać, fani typowych kryminałów retro, byliby pewnie bardziej zadowoleni.

Paulina Kuzawińska bawi się konwencją powieści gotyckiej, romansu grozy. Da się to zauważyć; od sposobu w jaki kreuje swoich bohaterów, którzy są mocno przerysowani. We wszystkim co robią, czy mówią wybrzmiewa przesadna egzaltacja, sentymentalizm.
Znajdziemy tu niewinne, delikatne jednostki, ale i osobnika, który reprezentuje przeciwstawną charakterystykę i nie tylko z powodu swojej powierzchowności.
Dom, w którym toczy się w głównej mierze akcja, kipi wręcz upiorną atmosferą, oczywiście taką żywcem wyjętą z epoki wiktoriańskiej.

Na scenie pojawi się sam Doktor Watson i Aleister Crowley - brytyjski okultysta, który nie pozostawi bohaterów samych w opresji.
W treści pojawiają się listy i wiersze, które podsycają romantyczny charakter opowieści.


Pierwszą część o Madeline Hyde, czyli: "Damę z wahadełkiem" czytałam w zeszłym roku, w sierpniu, i choć wtedy mnie zachwyciła klimatem, to czuję, że i tak nie doceniłam Autorki. Paulina Kuzawińska pisze jakby żyła w czasach, w których tworzyły Elizabeth Gaskell, czy Edith Wharton. 
Wdzięcznie łączy ze sobą ulubione motywy i plastyczny styl opisów.

"W całym ogrodzie czuć było pulsowanie wiosny, która lada chwila miała usiać kwiatami okoliczne wzgórza i spłukać z nich ostatnie resztki zimy kąpielą krótkich gwałtownych burz".

Już po przeczytaniu samego prologu, wiem, kto jest Autorką powieści, którą dzierżę w dłoni. W Jej książkach wszystko jest szczegółowo przedstawione od architektonicznych smaczków epoki, w której żyją jej bohaterowie, przez opisy pięknej, czasem wręcz mistycznej przyrody, do bogatych charakterystyk postaci, zarówno od psychologicznej strony (to, co dzieje się z Dexterem) do szeleszczących sukien i połyskującej biżuterii. 
Długość zdań, obfitość opisów, czy porównań może przytłoczyć, ale kiedy ma się świadomość do czego Autorka nawiązuje, wszystko okazuje się jak najbardziej na miejscu.
Polecam obie części - dla klimatu epoki wiktoriańskiej, tajemnic i romantyzmu (nacechowanego czasem metafizycznie) z lekką zagadką kryminalną.









Wydawnictwo: Lira

Data wydania: 26. lutego 2019
Liczba stron: 336
Kategoria: literatura piękna
#61 Dama z wahadełkiem - Paulina Kuzawińska

#61 Dama z wahadełkiem - Paulina Kuzawińska

#99 Dama z wahadełkiem - Paulina Kuzawińska - recenzja - czy warto przeczytać?
W głęboko ukrytej części mojej starej i trochę mrocznej duszy kryje się parę kropel romantyzmu. Tęsknoty za minionymi epokami, czasami dżentelmenów i dam przechadzających w pięknych, bogato zdobionych sukniach, mówiących niemal wierszem. A gdyby do tego dodać tajemniczy dom, od czasu do czasu skrywający się za fasadą ciężkiej mgły? W owym domu przeprowadza się seanse spirytystyczne, a podczas jednego z nich doszło do równie tajemniczej jak sam dom - śmierci. Czy wywołane przez medium zjawy porwały duszę ofiary? Na to pytanie będzie się starała znaleźć odpowiedź główna bohaterka "Damy z wahadełkiem" Pauliny Kuzawińskiej - panna Madeline Hyde, której będzie towarzyszył niedawno poznany i nieziemsko przystojny Gabriel Akcroyd. 


Po przeczytaniu zarysu fabuły od razu na myśl przyszła mi filmowa produkcja "Crimson Peak. Wzgórze krwi", która podobała mi się głównie z uwagi na epokę, w której dzieje się akcja, motyw tajemnicy i niezwykle plastyczne sceny. Nie zawiodłam się. "Dama z wahadełkiem" to swoista mieszanka wcześniej wspomnianej przeze mnie pozycji z nutą uwielbianych przeze mnie "Wichrowych wzgórz" i kryminału w stylu Agathy Christie. 

Mieszanka, która bardzo przypadła mi do gustu. Autorka zwinnie i długo wodziła mnie za nos za pomocą bardzo bogatego i pobudzającego wyobraźnię języka. Formułowane przez nią zdania za każdym razem stawiały przed moimi oczami pełen szczegółów obraz.
Co pomyślicie kiedy przeczytacie słowo "Dama"? Za pewne z dystyngowaną, delikatną i niezwykle bogato odzianą piękną kobietę. Tak też jest w przypadku tej powieści. Jest mocno osadzona w romantycznej konwencji wrzosowisk i tajemnic. Są ukradkowe spojrzenia, wzdychanie do siebie zakochanych w sobie ludzi. Dla mnie była to powieść obyczajowa z dobrym, rozbudowanym wątkiem kryminalnym i romantycznym, który nie jest tak oczywisty jakby się mogło na początku wydawać...

"- Miłość to ryzyko - rzekłem do mojej towarzyszki z powagą.
- Powierzasz swoje serce drugiemu człowiekowi, który na zawsze pozostanie dla ciebie w jakimś stopniu obcy. Dlatego miłość wymaga odwagi. Ale warto się na nią zdobyć. Nawet jeżeli miałabyś cierpieć..
."

Narracja jest prowadzona w osobie pierwszej. Uczestniczymy w akcji patrząc na wszystko oczami Madeline Hyde. Dialogi prowadzone przez bohaterów są jak żywcem wyjęte z epoki, w której toczy się akcja. Postaci nie ma wielu, ale każda skrywa jakiś sekret, który będziemy musieli odkryć by rozwiązać zagadkę. Niedopowiedzenia, konwenanse i... oszustwa przeplatają się ze sobą tworząc bardzo ciekawą lekturę.

Jeżeli lubicie klimat wiktoriańskiej Anglii, skąpanej we mgle, z której przechodzi się wprost na romantyczne wrzosowe pola i patrzy się w oczy zakochanym, by po chwili szukać mordercy skrywającego się w labiryntach mrocznych korytarzy - to jest to lektura dla Was. Ja bawiłam się wyśmienicie!
8/10.

 

Za swój egzemplarz dziękuję wydawnictwu Lira.


Wydawnictwo: Lira

Data wydania: 7. sierpnia 2019
Liczba stron: 336
Kategoria:kryminał, sensacja, thriller
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...