#14 Nad Śnieżnymi Kotłami - Krzysztof Koziołek


Nad Śnieżnymi Kotłami - Krzysztof Koziołek - czy warto przeczytać?


"Każdy jest winny czegoś. 
Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchiwani..."
 
Fabuła  "Nad Śnieżnymi Kotłami" obejmuje okres od 6. sierpnia 1939 roku do momentu wybuchu II wojny światowej. Głównym bohaterem powieści Krzysztofa Koziołka jest asystent kryminalny Anton Habicht, który został oddelegowany przez przełożonych do Schreiberhau (Szklarska Poręba) po poprzednim śledztwie, gdzie przebywa na "zesłaniu". Zajmuje się praktycznie nic nie znaczącymi sprawami. Tak ma być i teraz - zwykła kradzież broszki w malowniczo położonym hotelu - "Nad Śnieżnymi Kotłami". Sprawę rozwiązuje błyskawicznie a w ramach podziękowania od właściciela hotelu otrzymuje obiad. Podczas konsumpcji prowadzi rozmowę na temat latających za oknem szybowców. Posiłek przerywa krzyk. Pod hotelem leżą zwłoki kobiety, która najprawdopodobniej wypadła z okna wychylając się za przelatującymi szybowcami. 
Wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek, jednak kiedy pojawiają się kolejne zwłoki - asystent nie jest już taki pewien swoich pierwszych wniosków i na tyle, ile jest to możliwe - będąc w niełasce szefostwa - prowadzi śledztwo. Ale to nie koniec dziwnych zgonów. Niezbyt sympatyczny pan Habicht ma trudny orzech do zgryzienia. Kiedy wydaje mu się, że zbliża się do rozwiązania, okazuje się, że to ślepy zaułek.


"Pan asystent kryminalny wie: bogaci lubią fraternizować się z ludźmi nauki i kultury. Dzięki temu uważają, że sami zasługują na uznanie innych nie za sprawą swoich majątków, lecz intelektu."

Akcja toczy się niczym wykres sinusoidy. Raz się coś dzieje, a za chwilę cisza w eterze i mamy opowieści topograficzno - historyczno - kulinarne, które swoją drogą są bardzo dobre, można się poczuć jakby się tam było i to nie tylko w danym miejscu, ale i w danym czasie - jednak nie czytajcie kiedy jesteście głodni. Samego wątku kryminalnego w kryminale - nie jest za wiele - pomimo ponad 300 stron. Całość doprawiona jest mroczną tajemnicą Domu Opieki dla Idiotów, którego wątek zaciekawił mnie najbardziej, ale został przez autora potraktowany po macoszemu, a szkoda, bo stwarzało to ogromny potencjał.

Widać jak wielką pracę autor włożył w przygotowanie całego tła dla powieści i jak wiele materiałów musiał zebrać, aby je stworzyć. Powieść czyta się przyjemnie i płynnie, mimo odczuć bycia w kotle - w kotle różnych pomysłów autora. Nie czytajcie tej książki jeżeli liczycie na prawdziwy kryminał z wartką akcją i typowym scenariuszem! Jeżeli chcecie poczuć klimat tamtych lat, przespacerować się po karkonoskich miastach i szczytach, zgłębić historię tego regionu, a przy okazji rozwiązać zagadkę kryminalną - to jest to pozycja, którą będziecie usatysfakcjonowani!
Ode mnie 6/10.

Za swój egzemplarz dziękuję Klubowi Recenzenta - nakanapie.pl


Wydawnictwo: MUZA

Data wydania: 20 marca 2019

Liczba stron: 351

Kategoria: thriller, sensacja, kryminał




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...