Lista Schindlera - Thomas Keneally

Lista Schindlera - Thomas Keneally
"Nazwiska na liście są konkretne. Ale okoliczności sprzyjają powstaniu legendy. Problem polega na tym, że listę pamięta się z taką intensywnością, że samym swoim żarem zamazuje obraz. Lista jest absolutnym dobrem. Lista jest życiem. Wokół jej wystrzępionych krawędzi rozpościera się ocean niepewności".

Thomas Keneally znalazł się czterokrotnie na "krótkiej liście" nominacji do Nagrody Bookera, a samą nagrodę otrzymał  w 1982 roku właśnie za "Listę Schindlera"(wcześniej tytuł brzmiał "Arka Schindlera"). Powieść została zekranizowana w 1993 roku przez Stevena Spielberga i zdobyła siedem Oscarów i trzy Złote Globy. 

Wydawnictwo Albatros w tym roku przygotowało wznowienie tej powieści, z filmową okładką, w twardej oprawie, więc mam nadzieję, że wielu czytelników skusi się na poznanie tej historii. 

Oskar Schindler główny bohater powieści Thomasa Keneally'ego to niemiecki przedsiębiorca, który po inwazji niemieckiej na Polskę, szukał na jej terenach możliwości zysku. Przejął za niewielkie pieniądze Pierwszą Małopolską Fabrykę Naczyń Emaliowanych i Wyrobów Blaszanych „Rekord” w Krakowie w Podgórzu, którą przemianował na: Niemiecką Fabrykę Wyrobów Emaliowanych (DEF). Pozyskał do niewolniczej pracy około 1300 żydowskich robotników, których z czasem zaczął chronić przed systemem, którego sam był przedstawicielem.

Lista Schindlera - Thomas Keneally"Na wstępie można powiedzieć, że Oskar był graczem, człowiekiem sentymentalnym, który lubił przejrzystość, prostotę czynienie dobra; że był z usposobienia anarchistą lubującym się w ośmieszaniu systemu i że pod jego szczerą zmysłowością tkwiła wrażliwość na bestialstwo, zdolność reagowania na nie, nieulegania mu. Lecz wszystko to po zsumowaniu nie tłumaczy uporu, z jakim latem 1944 roku Oskar przygotował ostateczną przystań dla podopiecznych Emalii".
(Zdjęcie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Oskar_Schindler)


Książka powstała (jak przeczytamy we wstępie) w oparciu o rozmowy, które Thomas Keneally przeprowadził z pięćdziesięcioma byłymi więźniami Oskara Schindlera.
Jest ona powieścią, nie reportażem - choć styl, którym operuje Pisarz jest bardzo reporterski. Autor starał się stronić od wszelkiej fikcji, jednak wokół tak wielkiej postaci, jaką bez wątpienia był Oskar Schindler, mity powstawały samoistnie.

Wszystko co napiszę, czy powiem o tej książce jest zbyt małe, zbyt banalne.
To nie jest ckliwa historia, którą ktoś oparł na domysłach i ubrał w opowiastkę mającą czytelnika wzruszyć.
To historia oparta na faktach, niezwykle opisowa i drobiazgowa. Pojawia się w niej niewiele dialogów, jest trudna z uwagi na wydarzenia, które opisuje i ich szczegółowość. Autor nie ocenia, stoi niejako obok i zdaje sprawozdanie. Nie znajdziemy tu sztucznie budowanej emocjonalności, a mimo to nie byłam w stanie przeczytać tej historii w ciągłości, ani czytać żadnej innej książki w tym samym czasie. Zaprzątała mi myśli i szarpała we mnie struny odpowiedzialne za postrzeganie historii z perspektywy osoby żyjącej wiele lat później, osoby świadomej prawdy historycznej.
Podczas oglądania jej ekranizacji zastanawiałam się (książkę czytałam po obejrzeniu filmu), jak z zaledwie 479 stron tekstu powieści, Steven Spielberg stworzył ponad trzygodzinny film? Dziś jestem pełna podziwu, ponieważ mimo tego że film jest wycinkiem historii przedstawionej w książce, to pracą kamery, oświetleniem, z zastosowaniem głównie czerni i bieli (grą kontrastem), opowiedział wiele więcej niż mogli przekazać wybitnie grający w tej produkcji aktorzy. Historia przedstawiona w filmie jest skrócona, podana w bardzo przystępny sposób.

Książka nie robi z Oskara Schindlera postaci pomnikowej, człowieka krystalicznego. Miał on swoje wady, nie był nieskazitelny. Tryb życia, który prowadził był dość frywolny, obfitujący w chęć zysku. Na początku wykorzystywał swój niebywały talent do wpływania na ludzi - przekupstwo - do znajdowania osobistych korzyści, głównie materialnych. Schindler pił, ale się nie upijał, lubił kobiety i umiał z każdym dojść do porozumienia. Nie był postacią pełną dobra. Cechowała go pewna obojętność na los Żydów (na początku). Mundur nosił dość krótko, był lepszym zarządzającym niż żołnierzem, więc został dyrektorem "Deutsche Emaillewarenfabrik".
Pojawia się w tej historii Amon Göth - niejako kopia Oskara, fizycznie byli przez pewien czas do siebie bardzo podobni, nawet różnica wieku była niewielka, kilka miesięcy. Göth był komendantem obozu koncentracyjnego w Płaszowie i likwidatorem gett żydowskich w Krakowie i Tarnowie. 
Dwie, jakby się mogło wydawać podobne postaci, spotykają się w tym samym czasie, w tym samym miejscu. Są podobnej postury, z założenia wyznają te same poglądy, mają te same możliwości i... przyglądamy się temu, czy to faktycznie wojna tworzy zło, czy może ono jest w człowieku od zawsze?

"Na końcu marudząc, szło małe dziecko, chłopczyk albo dziewczynka, ubrane w czerwony płaszczyk i czerwoną czapeczkę. Zwróciło ono uwagę Schindlera, ponieważ podobnie jak uparty robotnik z Węgierskiej demonstrowało jakąś postawę - w tym wypadku uwielbienie dla czerwieni".

Thomas Keneally nie szczędzi opisów działań Götha i jemu podobnych. Pojawiają się opisy zachowań więźniów obozów, będące namiastką normalności, ale nie są w żaden sposób sztuczne. Znam historię, wiem jak było, a mimo to za każdym razem boli mnie ona tak samo i za każdym razem pytam samą siebie, jak to było w ogóle możliwe... Wiele zawartych w niej świadectw było w tamtych czasach negowanych, nikt nie chciał wierzyć, by ktokolwiek mógł dopuścić się czynów opisywanych przez świadków - jak ktoś mógł dać wiarę wydarzeniom w Bełżcu, jak z Oświęcimia przychodziły kartki pocztowe? 
Opisy wyniszczenia, otępienie głodowe i ogromna - niepojęta - wola życia. 


Książki, które dziś określamy mianem literatury obozowej, powstają jak grzyby po deszczu. Często są to historie opierające się w niewielkim stopniu na prawdzie, korzystające z obecnego czasu, czyli 75. ROCZNICY WYZWOLENIA NIEMIECKIEGO NAZISTOWSKIEGO OBOZU KONCENTRACYJNEGO I ZAGŁADY AUSCHWITZ. 
Mają się po prostu sprzedawać. Mam nadzieję, nadal ją jednak mam, że czytelnicy potrafią wyłuskać te, które rzeczywiście warto znać. "Lista Schindlera" do nich należy. Opowiada historię prawdziwą, o odnajdywaniu w sobie człowieczeństwa, o empatii, o bohaterstwie w czasie kompletnie nieludzkim. O sprzeciwianiu się większości, pomimo odczuwania ogromnego strachu.

W czytaniu książek będących zapisem bestialstwa, jakie miało miejsce nie raz w historii świata, nie chodzi o to by karmić się złością, by dążyć do rozliczenia się z kimkolwiek. A o to, by zmieniać siebie, bo zmieniając siebie, zmienia się wszystko.

"Kto ratuje jedno życie, ratuje świat cały".






Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 26. lutego 2020
Liczba stron: 480
Kategoria: powieść historyczna
Tłumaczenie: Tadeusz Stanek



1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...