#123 Obcy - Alan Dean Foster

#123 Obcy - Alan Dean Foster  - recenzja - czy warto przeczytać?
"Obcy - 8. pasażer Nostromo" to jeden z niewielu filmów, które wywołały we mnie uczucie strachu. Fakt, że byłam wtedy dzieckiem... Jednak, kiedy po wielu latach włączam go znowu, to nadal dostrzegam momenty, w których potrafi on jeszcze coś we mnie poruszyć.

"Obcy" jest dość nietypowy. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się nam, że to zwykłe science fiction z pozaziemską, niezwykle agresywną formą życia, jakimś tam statkiem i kosmosem w tle. Kiedy jednak przyjrzymy się temu, co zaczyna budzić niepokój w oglądającym, to zauważymy, że dzieje się to, od samego początku, kiedy nie wiem dokąd Nostromo zmierza, ani co się wydarzy.
Człowiek, kiedy śpi jest całkowicie bezbronny, nie może o sobie decydować, staje się marionetką. Sen kojarzy się nam z czymś przyjemnym, odpoczynkiem, relaksem. Tak też, mimo że poddana hibernacji, załoga statku podróżowała w nieznane. Matka - jak nazywają statek, wybudziła ich z przymusowego snu i postawiła przed misją, na którą nie byli przygotowani. Odnaleźli inny obiekt latający, na który weszli... Na którym coś jednego z nich zaatakowało. Potem nastąpił łańcuch nieprzemyślanych i niezgodnych z procedurami decyzji, ale mający swoje umocowanie w ludzkiej chęci niesienia pomocy, który nie skończył się dla załogi zbyt dobrze.

Film widziałam kilkakrotnie, w różnych odstępach czasu. Podczas czytania nie byłam odkrywcą tej historii, bo ją doskonale znałam. Czułam się jakbym znowu patrzyła w telewizor, a Ripley to Sigourney Weaver, nikt inny. 
Język jest prosty i łatwy do zrozumienia. Kiedy załoga ze sobą rozmawia na tematy dotyczące lotu, czy obsługi Nostromo, raczej nie dopadnie nas konsternacja. Jednak nie wiem, czy gdybym nie znała przebiegu zdarzeń z obrazu filmowego, to byłabym w stanie, aż tak wszystko dokładnie widzieć, z uwagi na niezbyt drobiazgowe opisy. Ale nie uważam tego za jakiś większy problem, czy też minus. 
Podobało mi się stopniowanie napięcia, które jak najbardziej odnotowałam w tej książce. Wywoływanie kontroli ruchu i "Mayday" spowodowało u mnie to miłe trochę łaskoczące uczucie.
To dobra książka, choć nie porwała mnie i nie wystraszyła tak jak film.
Spowodowała za to, że miałam ochotę pomyśleć i przeanalizować całą fabułę. Rozłożyć ją na fragmenty i sprawdzić, co powoduje ten fenomen - to, że w tak wielu ludziach budził on jednocześnie strach i ciekawość. 


#123 Obcy - Alan Dean Foster

Trochę pomogło mi w tym Posłowie - "Studium w terrorze", które napisał Piotr Gociek. Dowiemy z niego, między innymi, jak doszło do powstania scenariusza, realizacji i co miały z tym wspólnego "Gwiezdne Wojny".
Posłowie sprawia, że możemy dostrzec, jak świetnie jest to skonstruowana historia. Tutaj nie straszy się czytelnika i widza morzem efektów specjalnych, ale głównie poczuciem osamotnienia. Ogromem kosmosu, w którym nikt ci nie pomoże... Sam statek to przecież jeden wielki labirynt, na którego korytarzach może czekać śmierć.
Sam sposób narodzin kolejnych obcych jest porównywalny do ludzkiego porodu - jak pisze autor "Studium w terrorze". Mi kojarzył się z kiełkowaniem zła w człowieku, kiedy zostaje się nim zarażonym i w sprzyjających warunkach - ono się rozwija, aż przejmuje nad człowiekiem kontrolę.

Sam skład załogi też nie jest tak oczywisty - jak w podobnych historiach. Nie ma tutaj wielce wykształconych specjalistów od zbierania próbek, a protagonistą jest kobieta - strażniczka procedur. Choć obcy jest przerażającym drapieżnikiem, z kwasem zamiast krwi, zdolnym przetrwać wszystko, to czy tylko jego się boimy? A nie tego, że nie wiemy co się wydarzy? Przeraża tez fakt, że los członków załogi był w jakimś stopniu przesądzony, jednak żeby wiedzieć dlaczego, to trzeba tę historię samemu poznać.

Wydawnictwo Vesper już nie zaskakuje, ono po prostu wyznacza nową jakość.
To już nie tylko ładnie wydane książki, z klimatycznymi, mrocznymi ilustracjami i dedykowanymi zakładkami, które nie straszą zaporowymi cenami. To historie, które po prostu trzeba znać i trzeba mieć na półce. 
Polecam fanom filmu i wszystkim, którzy boją się tego, co jeszcze nieodkryte.
7/10.


"- Nie boję się ciemności, które znam. To te, których nie znam, budzą mój strach. Zwłaszcza jeśli pełne są dziwnych odgłosów, jak to wezwanie pomocy". 

#123 Obcy - Alan Dean Foster  - recenzja - czy warto przeczytać?

Za swój egzemplarz dziękuję wydawnictwu Vesper.

Wydawnictwo: VESPER
Data wydania: 9. listopada 2019
ilość stron: 316
Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Ilustracje: Maciej Kamuda

2 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...