Podleśna kawka i jesienne plany

 

podlasemczytane.pl

Opanowała mnie ostatnio jakaś forma nostalgii, objawiająca się potrzebą czytania dzieł pisarzy klasycznych, których nazwiska znane są wszystkim i takich, o których prawie nikt nie pamięta. Być może to zbliżająca się jesień tak na mnie działa, ale jakoś mi z tym uczuciem, czy też potrzebą, dobrze, więc z tym nie walczę.

Nie czytałam zbyt wielu klasyków w swoim życiu, choć pewnie nie powinnam się do tego oficjalnie przyznawać, bo jak można pisać o książkach nie znając wielkich dzieł? Można, zwłaszcza jak robi się to głównie dla siebie i nic poza satysfakcją się z tego nie ma.
Przestaję się zatem martwić tym, że nie znam, bądź nie wiem, bo dopóki żyję to mogę się dowiedzieć.

Prowadzę konto na instagramie, na którym głównie prezentuję książki, choć sama dokładnie nie wiem jak do tego doszło. Pisałam jakiś czas temu, że nie czuję już tego klimatu, ale nie sprecyzowałam jakiego. A mianowicie stadnego czytania.
Nie ma w nim nic złego, ale jakoś coraz mniej mnie
to interesuje.
Zdarzają się pojedyncze przypadki kiedy to sięgam po nowość, skoro mogę.
Jestem takim dziwnym przypadkiem, który sam o książkę nie poprosi i który miał, jeszcze do niedawna, problem z odmawianiem, ponieważ sądziłam, że muszę podać powód mojej odmowy (sic!). Na szczęście już mi przeszło i często piszę: dziękuję za propozycję, ale nie jestem zainteresowana. 

Wiele wydawnictw (ale nie wszystkie) proponujących książkę, przysyła całą listę wymogów do spełnienia. Terminy i charakter planowanych postów.
Jestem zwykłym czytelnikiem nie słupem ogłoszeniowym, który można dowolnie okleić i to za darmo. Jakoś nie czuję się wybrana do prezentowania czyjegoś produktu na milion sposobów. Zapowiedzi, o które wydawnictwa proszą też już nie robię, chyba zmądrzałam i doceniłam siebie. Czytam, fotografuję i piszę o książce, wystarczy.
Ktoś inny na tym zarabia, więc niech sam się do tego przykłada.
Czytam bo lubię, żadnego interesu w tym nie mam, może poza własnym rozwojem, a mój wkład w promocję i tak jest dość duży.

I tu przechodzimy do odwiecznego: nie ważne co czytasz, ważne, że czytasz.
Otóż nie. 

Choć postrzegam czytanie głównie jako formę rozrywki, to uważam, że może ono mieć na nas ogromny wpływ. Na umiejętność wypowiadania myśli („I nie besztaj mnie, bo chociaż Ty uważasz, że wystarczy myśleć, powiem Ci, że jeżeli człowiek nie umie zapisać swoich myśli tak, aby były zrozumiałe, to na jedno by wyszło, gdyby nie miał ich wcale". Cytaty pochodzi z „Pamięci zapisanej w listach” Emmy Reyes), dobór słów (nadal mimo dostępu do wiedzy toczymy spory o to, co ktoś miał na myśli, a co powiedział) i na kształtowanie się wrażliwości tej ogólnej, nie tylko językowej. Dlatego właśnie warto czytać książki, które są nie tylko dobrze napisane, ale niosą ze sobą treść, która skłania czytelnika do, choćby niewielkiej, refleksji.

W związku z tym, że nie umiem się dopasować do szablonu, spróbuję inaczej.

Planuję treści dotyczące książek z kanonu literatury klasycznej („Pamięć - droga do wieczności, o pisarzach klasycznych”), ja się dokształcę, a może ktoś skusi się by samemu spróbować lub znaną już historię sobie odświeżyć.
Od czasu do czasu pojawią się cytaty („Cytat na dziś”), bo często mówią więcej niż tysiąc moich słów.
Może wspomnę czasem o serialach, czy filmach... Zobaczę :) To kawki? :)



4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Mam nadzieję, że uda mi się przy nich wytrwać :)

      Usuń
  2. Herbatki :) Z klasykami też mam problem - nie przeczytałam ich za wiele, chociaż wiele chęci było i jest gdzieś tam nadal ;) Ja jednak lubię czytać nowości, od lat przeglądam co tydzień wieści ze świata czytelniczego i zapisuję nowe tytuły. Teraz przy blogu wychodzi to zdecydowanie inaczej niż kiedyś, ale w końcu i to będę musiała uporządkować. Chociaż może wydawnictwa uporządkują to za mnie, bo tych wspomnianych wymogów raczej za wiele ostatnio nie spełniam ;p W każdym razie cieszę się, że w końcu udało mi się zajrzeć tu do Ciebie - biorę się za nadrabianie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ogóle nie chcę ich spełniać :) Wszystko zależy czego się w literaturze szuka, a morze nowości, już nie dla mnie. Za długo trzeba łowić, żeby znaleźć coś dla siebie.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...