Mag - John Fowles

„Okłamujemy się, wmawiając sobie, że lubimy ludzi; jest to iluzja umożliwiająca nam życie w społeczeństwie. Od dawna się jej wyzbyłem, tu zresztą nie jest mi potrzebna. Ty chcesz, aby cię lubiano. A ja chcę tylko istnieć. Być może zrozumiesz kiedyś, co chcę przez to powiedzieć.
I uśmiechniesz się.
Nie będzie to uśmiech kpiny. Będzie to uśmiech zgody”.

Mag - John Fowles

To jak? Chcecie by Was lubiano? :)

John Fowles to angielski pisarz i eseista. Pracował jako nauczyciel, jednak po wydaniu „Kolekcjonera” (jego pierwszej wydanej książki) zrezygnował i poświęcił się pisaniu. „Mag” - jego pierwsza powieść (napisana jako pierwsza) opiera się poniekąd o jego osobiste doświadczenia, ponieważ główny bohater, podobnie do Autora, przybywa na grecką wyspę, aby uczyć angielskiego. W 1977 roku ukazało się jej drugie i zmienione wydanie.

To „Maga” uważa się za największe dzieło Fowlesa.
Jak długo powstawał, jak zmieniała się jego treść i dlaczego, dowiecie się z przedmowy samego Johna Fowlesa.
 

Mag - John Fowles

„Mag” jest podzielony na trzy części, a każdą z nich otwiera cytat z „Niedoli cnoty” Markiza de Sade'a.
W pierwszej poznajemy głównego bohatera
- młodego Anglika (Nicholasa Urfe'a), który przyjmuje ofertę posady nauczyciela angielskiego na greckiej wyspie Phraxos, kończąc przy okazji krótki romans z młodą Australijką, Alison, która również wkrótce zaczyna nową pracę.
Rozstają się, jednak nie definitywnie. Wymieniają ze sobą listy.

Tajemnica, jaka zawsze kryje się w początkowej fazie nowego doświadczenia, nie jest w stanie na tyle zająć Nicolasa, żeby nie czuł się osamotniony. Do tego czas świąt Bożego Narodzenia nie nastraja go zbyt optymistycznie, bądź co bądź to święta rodzinne i niezbyt miło spędza się je w nowym miejscu i to bez nikogo bliskiego.
Podczas jednego ze swoich spacerów w pięknych okolicznościach przyrody dostrzega willę. To jej właściciel będzie miał wpływ na losy naszego bohatera.
W drugiej części „Maga” uczestniczymy w dziwnym, niepokojącym teatrze zdarzeń, w którym trudno rozróżnia się prawdę od fikcji.
Z kolei w trzeciej części akcja skupia się na powrocie bohatera do Anglii i konsekwencjach wpływu jaki wywarł na niego pobyt na wyspie oraz odkrywaniu prawdy i to nie tylko tej oczywistej - dotyczącej dziwnych zdarzeń. 

Nicolas Urfe to egocentryk, ale kto nim nie jest, albo nie był - zapewne znajdzie się ktoś, kto będzie twierdził, że jest zdolny do ascezy...
Bohater to młody chłopak skoncentrowany na sobie, który myśli tylko o przyjemnościach, głównie tych cielesnych. Irytujący do granic możliwości młodzian patrzący, ale nie widzący.
Zapewne można go nie lubić, ja nie czuję do niego negatywnych uczuć, ja go rozumiem. To młodość, to chęć próbowania, to wrażenie nieśmiertelności, to chęć doznawania niekończących się uciech i kompletna nieświadomość konsekwencji.

Eleutheria.

Czym tak naprawdę jest wolność? Wolność „do” czy wolność „od”? 

 

„Im lepiej zrozumiesz, na czym polega wolność, tym mniej będziesz z wolności korzystał”.

Człowiek, którego bohater nazywa Conchisem, tak naprawdę rozpisuje mu scenariusze, które z prawdziwym rozmachem realizuje.
Snuje również przed nim historie (opowiada swoje życie), w tych miejscach „Mag” ma formę powieści szkatułkowej, nie wszystkie z przedstawianych opowieści są bardzo zajmujące, i być może to właśnie w tym zabiegu znajduje się problem czytelników, którzy po lekturze piszą, że się niemożebnie wręcz nudzili.

„Niestety”, trzeba być, czytając „Maga”, bardzo uważnym i zaangażowanym, bo łatwo można stracić wątek, a ten okazuje się niezbędny w zrozumieniu kolejnych zdarzeń.

Fabuła to taka arena do zabawy w Boga. Reżyser coś daje, potem zabiera. Szepcze, a czasem krzyczy życiowe prawdy, i to wiele razy.
Manipuluje? Znęca się? Zdecydowanie.
Życie jako scena, na której gramy stale będąc nie tylko podglądanymi, ale i przez innych kształtowanymi wcale nie jest czymś nierealnym.
Ile razy zdarzyło się Wam, choćby podczas spaceru, zaniechać czegoś, bo ktoś może to zobaczyć? Nie musicie odpowiadać, ja wiem - zdanie innych na pewno Was nie interesuje :)

„Mag” to  mieszanka gatunkowa, pełna nawiązań do świata literatury nie tylko w jednoznaczny sposób, dająca rozrywkę (ja naprawdę byłam ciekawa do jakiego finału akcja prowadzi), jednocześnie naszpikowana mądrymi i uniwersalnymi zdaniami. Wielowymiarowa.
Przez narrację pierwszoosobową możemy stać się w większym lub mniejszym stopniu tym młodzianem. Ja akurat stałam za nim.

Nie czuję jednak, abym została w jakiś sposób oświecona.
Ale nie wiem też czy taki też był cel „Maga”, skoro sam Autor poprawiał tę powieść niejako z dystansu, wraz z nabywaniem doświadczenia życiowego. Byliśmy, choćby w niewielkim stopniu, takimi egotycznymi fascynatami przyjemności - hulaj dusza, piekła nie ma... Chociaż może lepiej nazwę nas hedonistami, lepiej brzmi, to ładne słowo, i ma pozytywny wydźwięk.
Słowa, parę liter, które podobno nie mają znaczenia.

Wracając na chwilę do tego piekła: a co jeśli piekło to sami sobie gotujemy, kiedy przychodzą wyrzuty sumienia?

„Każda śmierć obciąża żywych potwornym uczuciem współwiny, każda śmierć jest wyzbyta wielkoduszności, nakłada ciężar odpowiedzialności, jak bransoletka z jasnych włosów nałożona na nagą kość”.

„Mag” to na pewno powieść, do której się wraca. Powieść, w której można stawać się nie tylko główną postacią, a każdą inną i przyjrzeć się konsekwencjom podejmowanych przez nią działań. Bo chcemy czy nie, to zawsze oddziałujemy na innych.

Dobrze się bawiłam odnajdując znane motywy i podziwiając piękne i mądre zdania, z których przesłaniem bardzo się zgadzam. Już dla samych tych zdań, warto tę powieść poznać.
Pomimo niektórych opisów, które próbowały uśpić mą czujność, to czytałam z zainteresowaniem.

O co chodzi każdemu człowiekowi? Czego szuka? Czego pragnie?

Jak jeszcze nie wiecie to być może właśnie w „Magu” znajdziecie odpowiedź. Ja ją znałam, więc może dlatego, aż tak bardzo jakbym chciała nie zachwyciłam się dziełem Fowlesa.

Mag - John Fowles

*„Mag” był w 1968 roku zekranizowany, scenariusz napisał sam John Fowles.


Wydawnictwo: ZYSK i S-ka
Data wydania: 3 listopada 2020 (wznowienie)
Liczba stron: 392
kategoria: literatura piękna
Tłumaczenie: Ewa Fiszer




2 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...