#102 Znany szum morza - Magdalena Majcher


#102 Znany szum morza - Magdalena Majcher - recenzja
Mam nadzieję, że trzecie pokolenie - Jagoda, córka Gabrieli uniknie odziedziczenia piętna ofiary i choć ona zazna prawdziwego szczęścia. 
Tak pisałam po lekturze drugiego tomu Sagi nadmorskiej Magdaleny Majcher.

Dzisiaj, kiedy już za mną "Znany szum morza", wiem że moje życzenie spełniło się jedynie połowicznie.

Jagoda Cymer - córka Gabrieli i Sławomira, wnuczka Marcjanny wychowała się tak naprawdę w morzu miłości, bo nawet ojciec przykuty do łóżka, na tyle na ile jego pokrętna osobowość pozwalała, okazywał córce to uczucie.
Poznajemy ją krótko przed maturą, kiedy nie wie jeszcze dokładnie co chce ze swoim życiem zrobić, choć zewsząd uderza ją przymus podejmowanie szybkich decyzji. Dziewczyna jednak się nie łamie i podejmuje własną; dokładnie przemyślaną.
Chłopak, w którym jest zakochana ma kompletnie inne oczekiwania i wyrusza zdobywać świat. Tymczasem ona studiuje i zostaje w swoim małym miasteczku, w którym krótko po zakończeniu nauki podejmuje pracę.
Od samego początku narracja idealnie współgra z poprzednimi częściami. Wszyscy bohaterowie, stosownie do upływającego czasu, się postarzeli i przeszli różnego rodzaju przemiany wewnętrzne.
Gabrysia i Marcjanna żyją ze sobą w zgodzie. Mało tego, Marcjanna się otworzyła i opowiada o swojej niezwykle trudnej przeszłości naznaczonej wojną, Rzezią wołyńską i gwałtem. Co raz częściej też - wspomina Ignacego.
Otwartość babci służy Jagodzie, która ma z nią głęboką więź i spisuje jej wspomnienia. Gabrielę w końcu spotyka coś miłego w życiu, do tego za jej sprawą nie raz wspomnimy poczciwego Emila.
Czas biegnie i niestety Marcjanna czuje się coraz gorzej, co daje się we znaki całej rodzinie.
W międzyczasie Tomek - ukochany Jagody, wrócił ze swoich wojaży i ponownie zagościł w życiu dziewczyny.
Ich miłość kwitnie, rozwija się. Budują dom, oczekują dziecka... ale jak to często w życiu bywa, los lubi mieć za nic nasze plany.
Mateusz - synek pary, rodzi się z dodatkowym chromosomem.

Będziemy świadkami postępującego czasu i powolnego odchodzenia babci, rozpadu małżeństwa i niesamowitej siły psychicznej Jagody, by jej dziecko miało w życiu tak lekko, na ile to tylko możliwe.

"Ludzie wciąż nie przestają mnie zadziwiać. Potrafią zgotować drugiemu człowiekowi okrutny los, ale umieją też walczyć w słusznej sprawie, pomagać tym, którzy pozornie już żadnej pomocy nie potrzebują, bo przecież życia nikt im nie zwróci".

Magdalena Majcher ma wręcz niebywale lekkie pióro. Tworzy prawdziwe postaci, każda z jej bohaterek mogłaby być nawet naszą sąsiadką. Obrazuje myśli i odczucia wszystkich kobiet. Dodatkowo dba o umiejscowienie historyczne wydarzeń, których jesteśmy świadkami. W trzeciej części Sagi oglądamy zmianę podziału administracyjnego województw, czy wejście Polski do NATO. Nawiązuje również do historii wymordowania rodziny Marcjanny w Rzezi wołyńskiej i wskazuje jak jest ona, mimo upływającego czasu, nadal bagatelizowana.

Opisuje różnice w postrzeganiu tych samych wydarzeń z perspektywy kobiet i mężczyzn. Jak zdarza się nam zwracać do partnerów półsłówkami, które oni powinni przecież umieć zinterpretować, domyślić się...

W "Znanym szumie morza" odnosi się do bezduszności przepisów z jakimi codziennie muszą zmagać się rodzice niepełnosprawnych dzieci. Każdy dzień to tak naprawdę walka, o to by przetrwać kolejny. Jednocześnie obserwujemy jak wielka jest miłość matki i jak potrafi sobie ze wszystkimi przeciwnościami losu poradzić.

"Oby już nigdy nie nadeszły takie czasy, kiedy nienawiść jednego narodu do drugiego jest tak wielka, że likwiduje się groby, aby wymazać niechciane karty historii".

Niesamowite jest też, jak ta trylogia została przez autorkę przemyślana i połączona. Tutaj wszystko jest zaplanowane - nawet tytuły poszczególnych części mają głębokie znaczenie. Wszystkie są tak samo skonstruowane - składają się z prologu, który koresponduje z epilogiem, a losy kobiet zostały opowiedziane w trzech częściach.

Trzy pokolenia naznaczonych krzywdą kobiet Marcjanna, Gabriela i Jagoda, zmagają się z życiem, które nie oszczędza żadnej. Pokazują, że można odnaleźć nie tylko spokój, ale i sens życia, mimo bagażu złych doświadczeń.
Nie potrafię wybrać najlepszej. Całą trylogię lubię i już teraz często je wspominam, i polecam jako znakomite przedstawicielki emocjonalnej literatury obyczajowej.


Poprzednie części:
Obcy powiew wiatru
Zimny kolor nieba

Wydawnictwo: PASCAL
Data wydania: 18. września 2019
Liczba stron: 400
Kategoria: literatura obyczajowa

Recenzja napisana dla portalu bookhunter.pl

2 komentarze:

  1. Ta seria jeszcze przede mną, ale na pewno ją przeczytam, ponieważ bardzo lubię twórczość tej autorki. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie czytałam innych książek Magdaleny Majcher, ale po tej serii wiem, że kiedyś po nie sięgnę :)Pozdrawiam :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...