#73 Kurier z Toledo - Wojciech Dutka


#111 Kurier z Toledo - Wojciech Dutka - recenzja - czy warto przeczytać?
Mam słabość do literatury, która czerpie z historii. Lubię kiedy autor sięga po rzeczywiste zdarzenia i wplata je w swoje własne wyobrażenia, tworząc niezwykłą historię, która mogła się wydarzyć. Taki też jest "Kurier z Toledo" Wojciecha Dutki.
Chciałabym móc powiedzieć jak najwięcej na temat tej powieści, ale muszę bardzo uważać, by nie zdradzić zbyt wiele i nie odebrać czytelnikom elementu zaskoczenia?
Zacytuję samego autora: "Ta książka może wydawać się okrutna i odważna obyczajowo".  

Głównym bohaterem "Kuriera z Toledo" jest hrabia Antoni Mokrzycki. Przystojny i wykształcony mężczyzna, który jest "zmuszony" ożenić  się z kobietą, której nie kocha i z którą praktycznie nic go nie łączy. Hrabia jest absolwentem Uniwersytetu Jagiellońskiego - studiował literaturę hiszpańską i historię. Jest znany jako specjalista do spraw hiszpańskich i iberoamerykańskich. Kiedy ma okazję wyjechać na zlecenie wywiadu do Hiszpanii, która jest w obecnym czasie (1936 r.) bardzo niestabilna, nie waha się ani chwili. W Polsce zostawia narzeczoną i... kochankę, z którą był bliżej niż z przyszłą żoną. Na miejscu poznaje Teo - anarchistę i ta znajomość zmieni wiele w życiu zawodowym i prywatnym hrabiego. 

"W ostatniej chwili świadomości poeta pomyślał, że jego życie było jak uschnięte drzewko pomarańczowe. Mylił się jednak, sądząc, że było bezpłodne.
Życie jest przecież snem, a we śnie wiecznym drzewa pomarańczowe nie przestają kwitnąć i nigdy nie gubią owoców".

Będziemy uczestnikami wojny domowej w Hiszpanii, będzie krwawo i okrutnie - pamiętajmy jednak, że to literatura piękna! Poznamy pracę szpiegów, jak nieograniczone posiadają możliwości i wpływy, ile znaczy dla nich ludzkie życie. Nikt nie jest taki na jakiego wygląda - niezależnie od tego jakiej narodowości barwy reprezentuje. Antoni Mokrzycki przejdzie prawdziwą metamorfozę - przewartościowuje swoje życie i bardzo się zmieni. Zazna miłości - prawdziwej i pięknej - to ona go odmieni. 

"Mokrzycki zrozumiał, że nędza może kryć w sobie więcej prawdziwej szlachetności, niż posiada niejeden arystokrata z sygnetem na dłoni, uzbrojony w pychę skrojoną wedle własnej miary".

Powieść otwiera Prolog - "Z Dziennika Antoniego Mokrzyckiego" i zamyka Epilog, z tego samego dziennika, choć w nieco innej formie. Powieść jest pisana w osobie trzeciej i wiele w niej nie tylko poetycko brzmiącego języka, ale i samej poezji.

Pan Wojciech Dutka niesamowicie operuje słowem. Jego opisy bardzo oddziałują na wyobraźnię. W niezwykle wysublimowany sposób opowiada o okrucieństwie wojny, nie szczędząc opisów spływających krwią ulic. Doświadczymy też piękna samej Hiszpanii, jej zabytków. Poznamy też wielu artystów - między innymi Ernesta Hemingwaya, Pabla Nerudę, Simone Weil czy Frederico Garcię Lorkę - któremu pamięci autor dedykuje tę powieść.
Na drodze Antoniego stanie również generał Queipo de Llano i sam generał Franco.
Historia z fikcją łączy się i przenika w taki sposób, że ja laik - nie jestem w stanie odróżnić tego co autor wymyślił, od tego co jest prawdą historyczną.
Miłość i to jak o niej opowiada choć "nie miała ona prawa zaistnieć" jest po prostu piękne.
Nie myślałam, że będę w stanie wzruszyć się czytając o związku dwojga ludzi. A to się stało. 
To opowieść o ludzkiej twarzy wojny, okazuje się, że można się odnaleźć wszędzie; nawet pośród wszechobecnej śmierci. 

"Katolicy uwielbiają się biczować za grzechy urojone, ale nigdy niepopełnione".

Muszę też wspomnieć o narzeczonej Antoniego, która nie tylko doskonale obrazuje małostkowość i pustotę myśli niektórych ludzi, ale doskonale obrazuje nas - żyjących w przywileju pokoju. Kompletny brak zrozumienia, niedocenienie życia i problemy na kształt złamanego paznokcia przy ulicach usłanych ciałami zamordowanych.
Kochanka Mokrzyckiego to kontrast - kobieta posiadająca wielu partnerów seksualnych ma niebywale piękną duszę. 
Myślę, że mogę powiedzieć, że dzięki "Kurierowi z Toledo" posmakowałam kultury wysokiej, która nie musi być ubrana w niezrozumiałe słowa by doskonale wybrzmieć.
Ta opowieść, nie tylko z uwagi na zawartą w niej historię miłosną, ma wymiar uniwersalny.
To nie wojna robi z ludzi złych. Ona jedynie sprawia, że to co nosimy w sobie głęboko - ujawnia się niczym już nieskrępowane - to od nas zależy co dopuścimy do głosu.

Panie Wojciechu proszę się spieszyć z "Kurierem z Teheranu" i "Kurierem z Tivoli"!
9/10.

 
Za swój egzemplarz dziękuję wydawnictwu Lira.


Wydawnictwo: Lira
Data wydania: 4. września 2019
Liczba stron: 352
Kategoria:literatura piękna

2 komentarze:

  1. oo to autor już zapowiedział kolejne tytuły? Nie tak szybko, je jeszcze muszę przeczytać ten! A widzę, że szykuje się wielka literacka uczta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, będą kolejne :) Najbardziej czekam na drugi tom - będzie o GUŁagu, a ja cały czas pamiętam "Inny świat

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...